![]() |
Photo credit: raccooncity via Foter.com / CC BY-NC |
Neuronauka przydaje się w psychoterapii
Warto wspomnieć, ze nie wszystkie metody są jednakowo skuteczne w stosunku do każdego człowieka i typu problemu z jakim się zgłasza. Efekty psychoterapii zależą również w znacznej mierze od wielu czynników niespecyficznych, w tym od właściwości psychoterapeuty i pacjenta oraz jakości nawiązanej pomiędzy nimi relacji. Pozostaje otwarte pytanie, co tak naprawdę pomaga pacjentowi - zastosowanie konkretnej techniki terapeutycznej, czy też pozytywny związek z drugim człowiekiem, dający poczucie bezpieczeństwa i bezwarunkowej akceptacji. A może jedno i drugie?
![]() |
Photo credit: basvasilich via Foter.com / CC BY-NC |
Nie brakuje przeciwników psychoterapii uważających ją za metodę
nieskuteczną, naukę kultu cargo, a psychoterapeutów za kapłanów czczących wyimaginowane bóstwo. Zainteresowanych odsyłam do artykułów Tomasza Witkowskiego 1# , 2# .
Ze wszystkich
szkół najlepiej zweryfikowane empirycznie, czyli za pomocą analiz
statystycznych bądź eksperymentów, zostało podejście poznawczo-behawioralne, w
odróżnieniu od krytykowanej psychoanalizy, której założenia nie mają należytego
poparcia w dowodach naukowych. Moim zdaniem niekoniecznie wynika to z faktu, że
psychoanaliza, bazująca na procesach nieświadomych, jest gorsza od podejścia
poznawczo-behawioralnego, które opiera się na procesach świadomych. O wiele łatwiej bowiem badać empirycznie świadome procesy
poznawcze i widoczne gołym okiem reakcje niż nieświadomość. Z kolei krytycy terapii
poznawczo-behawioralnej twierdzą, że owszem, w wielu przypadkach szybko usuwa objawy zaburzeń, lecz pozostawia ich przyczyny, które z czasem powodują
powrót objawów w tej czy innej postaci.
Psychoanalitycy oraz
psychoterapeuci psychodynamiczni w celu udoskonalania swoich koncepcji głównie posługują się metodą kliniczną, która polega na analizowaniu
historii poszczególnych przypadków pod kątem rozwoju zaburzeń, reakcji na
zastosowanie leczenie itp. Zygmunt Freud swoją teorię opracował właśnie na
podstawie obserwacji pacjentów. Zarzuca mu się subiektywność, a także bazowanie na niewielkiej grupie badawczej. Za
ciekawostkę można uznać fakt, że nie nagrywał sesji terapeutycznych i wszystko
notował z pamięci. Oczywiście
założenia Freuda były zbiegiem lat modyfikowane, najpierw przez jego uczniów, a następnie przez innych psychoanalityków. Obecnie należy traktować je jako zamierzchłą
historię, podobnie jak teorie prekursorów innych szkół.
![]() |
Photo credit: Foter.com / CC0 |
Naukowa weryfikacja metod terapeutycznych nie jest łatwa, zaś wyniki badań bywają sprzeczne i budzą wiele wątpliwości. I tutaj właśnie z pomocą przychodzi neuronauka. Nowoczesne techniki badania mózgu potwierdzają wartość wielu nurtów psychoterapii, w tym również psychoanalizy oraz podejścia psychodynamicznego.
Zacznę od tego, że struktura mózgu kształtuje się w wyniku ważnych
doświadczeń życiowych, w tym również relacji z innymi ludźmi. Miliardy sieci
neuronowych warunkuje nasze zachowania, emocje oraz podstawowe odruchy
umożliwiające przetrwanie. Czym są sieci neuronowe? Już śpieszę z odpowiedzią,
otóż są to obwody neuronów wyspecjalizowanych w określonych reakcjach. Neurony
(komórki nerwowe), spełniające te same funkcje, łączą się w grupy.
Z punktu widzenia neuronauki za zdrowie psychiczne odpowiada dobra integracja sieci neuronowych, która przejawia się tym, że w ciągu naszego życia funkcje poznawcze mają coraz lepszy dostęp do informacji pochodzących z innych struktur mózgowych odpowiedzialnych za emocje, wrażenia, zachowania. Wiadomo, że silny, długotrwały stres oraz ubogie środowisko hamują lub upośledzają rozwój mózgu. Rozwój ten przebiega praktycznie przez całe życie, szczególnie intensywny jest we wczesnych etapach życia - najpierw w okresie prenatalnym (płodowym), a następnie we wczesnym dzieciństwie i okresie dojrzewania. Jak nietrudno się domyślić, to wtedy właśnie wszelkiego rodzaju doświadczenia traumatyczne , stres mają najbardziej zgubny wpływ na podlegającą burzliwym transformacjom psychikę młodego człowieka. Nie bez powodu większość chorób i zaburzeń psychicznych, tj, schizofrenia ujawnia się właśnie w adolescencji. Czyżby Freud miał jednak trochę racji, przywiązując tak wielką wagę do wczesnych doświadczeń swoich pacjentów? Jak najbardziej tak, pamiętajmy jednak, ze mózg jest tworem plastycznym, który np. w wyniku choroby neurologicznej potrafi kompensować pewne braki, zastępując uszkodzone obszary innymi. Podobnie dzieje się na poziomie psychologicznym, gdyż emocjonalne deficyty niezaspokojone z dzieciństwa można "nadrobić" w późniejszym okresie. Nic nie jest z góry przesądzone.
![]() |
Photo credit: juliendn via Foter.com / CC BY-NC-SA |
Z punktu widzenia neuronauki za zdrowie psychiczne odpowiada dobra integracja sieci neuronowych, która przejawia się tym, że w ciągu naszego życia funkcje poznawcze mają coraz lepszy dostęp do informacji pochodzących z innych struktur mózgowych odpowiedzialnych za emocje, wrażenia, zachowania. Wiadomo, że silny, długotrwały stres oraz ubogie środowisko hamują lub upośledzają rozwój mózgu. Rozwój ten przebiega praktycznie przez całe życie, szczególnie intensywny jest we wczesnych etapach życia - najpierw w okresie prenatalnym (płodowym), a następnie we wczesnym dzieciństwie i okresie dojrzewania. Jak nietrudno się domyślić, to wtedy właśnie wszelkiego rodzaju doświadczenia traumatyczne , stres mają najbardziej zgubny wpływ na podlegającą burzliwym transformacjom psychikę młodego człowieka. Nie bez powodu większość chorób i zaburzeń psychicznych, tj, schizofrenia ujawnia się właśnie w adolescencji. Czyżby Freud miał jednak trochę racji, przywiązując tak wielką wagę do wczesnych doświadczeń swoich pacjentów? Jak najbardziej tak, pamiętajmy jednak, ze mózg jest tworem plastycznym, który np. w wyniku choroby neurologicznej potrafi kompensować pewne braki, zastępując uszkodzone obszary innymi. Podobnie dzieje się na poziomie psychologicznym, gdyż emocjonalne deficyty niezaspokojone z dzieciństwa można "nadrobić" w późniejszym okresie. Nic nie jest z góry przesądzone.
![]() |
Photo credit: dalcrose via Foter.com / CC BY-SA |
Kolejną sporną kwestią jest rola nieświadomości. Behawioryści i
psychologowie poznawczy są zdania, że odgrywa ona raczej niewielką rolę, tylko
świadome przekonania i podstawy mają wpływ na zachowanie. Tymczasem
najnowsze odkrycia z zakresu neuronauki dowodzą czegoś zgoła odmiennego. Otóż
,mózg "zna" nasze decyzje już 300 ms wcześniej, zanim je sobie
uświadomimy. Zaskakujące? Na co dzień nie zdajemy sobie sprawy, jak wiele
czynności i procesów psychicznych zachodzi tak naprawdę poza naszą
świadomością. Chodzenie, prowadzenie samochodu, robienie zakupów, wybieranie w
co chcemy się ubrać i co zjemy na śniadanie, a nawet poważne decyzje mające
wpływ na całe nasze życie tj. wybór pracy, kierunku studiów i partnera życiowego -
we wszystko wtrąca się nieświadomość. Nierzadko rodzi to pewne problemy, dlatego pomocne mogą okazać się wszelkie metody, które prowadzą do
zrozumienia i poznania przez pacjenta nieświadomych procesów warunkujących jego
zachowanie i emocje. A więc psychoanaliza nie taka znowu zła, jak ją malują ;-).
Terapie poznawcze podkreślają decydującą rolę myśli, ocen i przekonań
człowieka tożsamych z aktywnością kory w lewej półkuli mózgu, która odpowiada
między innymi za wnioskowanie, logiczne myślenie, mowę (czytanie i
pisanie). Prawa półkula ma natomiast wpływ na kreatywność, wyobraźnię, myślenie
intuicyjne, rozpoznawanie muzyki i emocjonalnych aspektów mowy, a także za
przetwarzanie informacji przestrzennych, a jej nadaktywność odpowiada za depresję i inne zaburzenia psychiczne.
Dlatego też pobudzanie przetwarzania korowego logicznej lewej półkuli i
hamowanie działalności emocjonalnej prawej półkuli, co ma miejsce podczas
terapii poznawczo-behawioralnej, w wielu przypadkach prowadzi do zadowalającej
poprawy.
![]() |
Photo credit: fortinbras via Foter.com / CC BY-NC-SA |
Podejście humanistyczno-egzystencjalne, w tym terapia zorientowana na
klienta opracowana przez psychologa Carla Rogersa, skupia się na dobrej relacji
z pacjentem (klientem) dającej przestrzeń do odkrywania samego siebie i sensu
istnienia. Psychoterapeuta zmierza do zwiększenia niezależności i integracji
jednostki. Bliska empatyczne relacja z pacjentem pobudza zmiany
biochemiczne w jego mózgu, co czyni go zdolnym do nabywania nowych
umiejętności i samorealizacji. Podobny proces, tylko bardziej intensywny,
obserwuje się podczas powstawania więzi pomiędzy matką a dzieckiem.
Zaspokojenie podstawowych potrzeb emocjonalnych, miłość i zrozumienie stymulują wydzielanie w mózgu niemowlęcia oksytocyny, prolaktyny, endorfin i
dopaminy, które wywołują uczucia pozytywne, nagradzające, ponadto prowadzą do
rozwoju kory oczodołowo-czołowej. Ta z kolei wraz z korą przedczołową, ciałem
migdałowatym, zakrętem przednim i płatami skroniowymi tworzy strukturę
odpowiedzialną za zachowania społeczne.
![]() |
Photo credit: Foter.com / CC0 |
A więc dobra psychoterapia to taka, która wzbogaca środowisko pacjenta o
nowe doświadczenia, pobudza rozwijanie jego zdolności poznawczych, daje
przestrzeń do pełnego wyrażania emocji, uczy nowych umiejętności . Na poziomie
biologicznym powoduje przyrost liczby neuronów i i usprawnia połączenia między
nimi, co przekłada się na poprawę zdrowia psychicznego.
W każdej psychoterapii, bez względu na to w jakim nurcie jest prowadzona,
kluczowe jest nawiązanie głębokiej relacji dającej poczucie bezpieczeństwa,
zdobycie nowych informacji o sferze poznawczej, emocjonalnej, wrażeniach i
zachowaniach, usprawnienie wadliwie działających sieci neuronowych, odpowiedni
poziom pobudzenia, który motywuje pacjenta do zmiany, a jednocześnie nie
przekracza jego możliwości radzenia sobie ze stresem, zintegrowanie wiedzy
z doznaniami emocjonalnymi i cielesnymi, wreszcie rozwój metod
przetwarzania i organizowania nowych doświadczeń, które będą służyć również po
zakończeniu leczenia. Terapeuta niczym dobry rodzic powinien przeprowadzić
pacjenta przez wszystkie etapy rozwojowe, które z jakiegoś powodu zostały
pominięte bądź zaburzone.
![]() |
Photo credit: EliB via Foter.com / CC BY-NC-ND |
Najnowsze osiągnięcia z zakresu neuronauki pozwalają spojrzeć na
psychoterapię z nieco innej perspektywy. Coraz więcej wiemy na temat
neurobiologicznego podłoża różnych zaburzeń psychicznych. Wykazano, że
psychoterapia nie tylko poprawia subiektywne
odczucia pacjentów, również prowadzi do zauważalnych zmian
w mózgu. Każdy z nurtów ma coś do zaproponowania, a ich skuteczność
zależy od objawów i rodzaju problemów pacjenta. Bez wątpienia wkrótce
nadejdzie ten moment, kiedy psychoterapia i neuronauka na dobre połączą
siły ku lepszemu zrozumieniu tego, kim jesteśmy, dlaczego funkcjonujemy w ten a nie inny sposób oraz jak skuteczniej leczyć problemy psychiczne.
Literatura :
1. Cozolino L.J. Neuronauka w psychoterapii. Wyd. Zysk i S-ka. 2004.
2. Włodawiec B. Badania nad efektywnością psychoterapii. Dostęp online (18.01.2015): http://www.psychologia.net.pl/artykul.php?level=734. 3. Poradnia Leczenia i Psychoterapii Zaburzeń Psychogennych Relatio. Psychoterapia- osadzenie w neuronauce. Dostęp online: http://relatio.pl/menu-glowne/psychoterapia/psychoterapia-osadzenie-w-neuronauce/.
4. Urant A.. Psychoterapia- podstawy naukowe. Dostęp online: http://a-ura.pl/psychoterapia-teksty/psychoterapia-podstawy-naukowe.html.